Oszczędzanie dla wielu to chomikowanie pieniędzy na nieplanowane wydatki, czy na tzw. „czarną godzinę”. Oszczędzanie również może pomóc nam spełniać marzenia, te większe i troszkę mniejsze. Dla jednych marzeniem jest niezapomniany urlop za granicą, dla drugich to posiadanie nowego samochodu, kina domowego lub innych droższych rzeczy. Ja należę do grupy osób, którym oszczędzanie pozwoliło rozpocząć i rozwijać swoje pasje i zainteresowania. W moim przypadku wiązało się to z uzbieraniem potrzebnej kwoty na wymarzoną, pierwszą gitarę, dzięki której mogłem zacząć ćwiczyć umiejętności…

Gitara

Alexis, http://pixabay.com/pl, Public Domain CC0

Na zakończenie drugiej klasy gimnazjum, w nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce, dostałem od rodziców gitarę. Zwykłą, akustyczną. Dla mnie to było niesamowite i pozytywne zaskoczenie. Domyślałem się, że zakupiona była z oszczędności rodziców i dziękowałem im za ten prezent. Z zapałem rozpocząłem naukę. Strun były położone stosunkowo wysoko nad gryfem i przez to palce bolały niemiłosiernie, lecz mimo to, nie zniechęcałem się. Brak wiedzy i doświadczenia spowodował, że nauka przez męczarnie wydawała mi się czymś normalnym, co każdy musi przejść. Nieoczekiwanie, po jakimś czasie gryf zaczął się wyginać, przez co gitara była nie do użytku. Dziwnym trafem sklep, w którym została kupiona, został zamknięty, a na ich sprzęty przychodziło mnóstwo skarg. Lecz mój zapał nie wygasł i po lekturze opisów różnych producentów, postanowiłem sam zakupić nową gitarę.

Gitara2

geralt, http://pixabay.com/pl, Public Domain CC0

Samo oszczędzanie nie interesowało mnie tak bardzo. Bardziej w głowie była myśl o tym, by ją mieć. Najlepiej zaraz, bez czekania czy żadnej pracy. Jednak tak wielki cel sprawił, że wiedziałem, że tym razem nie mogę wydać od razu pieniędzy, które ledwo co otrzymam, że od mojej wytrwałości zależy powodzenie całego planu. Pewnego dnia w chińskim sklepie, w którym można kupić wszystko, dostrzegłem identyczną gitarę do tej, co miałem. Cena – ok. 150 zł. Wiedziałem już, dlaczego mój pierwszy sprzęt był tak lichy, a sklep zamknięty. Szukali łatwowiernych ludzi, którzy chcieli kupić swoim najbliższym piękny prezent za niewielką cenę. To tylko wzmocniło moją motywację do oszczędzania. Pieniądze zbierałem na różne sposoby. Część dostawałem od rodziców, pomagając im w obowiązkach domowych, część zarobiłem przez drobne prace tj. roznoszenie ulotek. Była to jednak dłuższa droga niż się spodziewałem. Niecierpliwiłem się tym, że zbieram i zbieram oszczędności, a nadal nie mogłem kupić wymarzonego sprzętu. Aż wreszcie nadszedł ten dzień. Poszedłem do sklepu muzycznego i po parunastu minutach opuściłem budynek z nowym nabytkiem. Gitara elektryczna, wzmacniacz i parę dodatków o wartości parokrotnie większej niż wcześniejszy zakup. Ogromną różnicę w jakości dostrzegłem i poczułem od pierwszych chwil. I gram na niej do dziś z uśmiechem na twarzy. Radość jest tym większa, że mam świadomość, iż praktycznie sam na nią ciężko zapracowałem. Jestem dobrym przykładem na to, że oszczędzanie faktycznie pomaga spełniać marzenia :-) W ten sposób zacząłem swoją przygodę z oszczędzaniem i teraz wiem, że oszczędzanie pieniędzy, mimo tego, że do prostych rzeczy nie należy, może dać naprawdę sporo satysfakcji. A Wy? Mieliście jakieś ciekawe historie związane z oszczędzaniem? Podzielcie się z nami w komentarzach :-) Trzymajcie się i do następnego wpisu.

Linki do użytych obrazków: