„Podobno pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą…” Bo jak tutaj zacząć smęcić o oszczędzaniu, jeżeli większość czytających powie w ciszy: „Co mnie to obchodzi?”, „Nic nowego się nie dowiedziałem”, „Ze swojej pensji to nawet nie odłożę 10 groszy”, „Mam czytać jakieś dyrdymały uczniów, którzy o życiu nic nie wiedzą”. Nie uronię łzy, nie obrażę się, ale dla jednej osoby, która chociaż pogapi jak sroka w gnat na moje „wymęczone” literki „zmęczę się” i podzielę się tym, co mi leży na sercu w związku z dziećmi, z nami, dorosłymi „niedorosłymi”, którzy wydają zazwyczaj nieswoje pieniądze.

Więcej >